Świat pędzi, a my razem z nim. Wciąż pragniemy więcej, lepiej, bardziej. Również w podróżowaniu, bo nieznane kusi, a „city breaki” są obietnicą szybkiego zaspokojenia potrzeby zobaczenia czegoś nowego w przystępnej cenie. Ogrom potencjalnych „destynacji” może przyprawić o zawrót głowy, a tempo owych wakacji o… zmęczenie. Może się starzeję, ale coraz częściej, myśląc o odpoczynku, zerkam w kierunku miejsc już mi znanych, do których powrót wywołuje miłe uczucie bycia „u siebie”.
Nie zliczę ile razy zdążyłam usłyszeć: „Po co to jechać w te same miejsca? Lepiej coś nowego zobaczyć”, kiedy wspominałam, że chcemy ponownie odwiedzić Słowenię. Niby argument całkiem sensowny, ale kawałek mojego serducha został – całkiem niespodziewanie dla mnie samej – w tym niewielkim kraju, gdzie ludzie mówią dziwnie zrozumiałym językiem.
Góry, morze, jeziora, jaskinie, gaje oliwne i wszechobecna winorośl – nie ma słów, które zdołałyby opisać mój zachwyt słoweńskim krajobrazem. Podobnie jak niewytłumaczalne jest moje poczucie bycia tam „u siebie”. Tego ostatniego doświadczyłam szczególnie mocno podczas ubiegłorocznych wakacji i pobytu na wybrzeżu. Przyjemnie było wrócić tam, gdzie ma się już „swoją” kawiarnię, plażę i ulubiony food truck na nabrzeżu, a nawet Lidla w którym robi się zakupy na domowy obiad. Gdzie uliczki są już znajome i gdzie nie trzeba pędzić w nadziei, że uda się zobaczyć wszystko.
Powroty to czas smakowania, powolnego zanurzania się w tkankę danego miejsca, odkrywania go wciąż na nowo, zrywania kolejnych warstw i docierania do wnętrza. To czas, gdy pierwsze zauroczenie mija i wiemy już czy była to jedynie chwilowa fascynacja czy głębsze uczucie.
Powroty niosą ze sobą ryzyko rozczarowania, ale równie dobrze mogą przynieść spokój, pewność i poczucie bezpieczeństwa. To my zabarwiamy je swoimi emocjami, a te rodzą się zazwyczaj w wyniku aktualnych potrzeb.
Coraz bardziej doceniam powroty. Potrzebę zwiedzania zastępuje potrzeba poznania. Przestałam się ścigać sama ze sobą. Czasami po prostu dobrze jest być „u siebie” – to wystarczy.